Miłość do tworzenia Izabeli towarzyszy od kołyski

Kategoria: Inspiracje Opublikowano: wtorek, 07 sierpień 2018 Justyna Zimny-Frużyńska Drukuj E-mail

Miłość do tworzenia zrodziła się w Pani Izabeli już w dzieciństwie, wszelkie prace manualne sprawiały jej ogromną radość.

Być może zdolności artystyczne odziedzicza po wujku malarzu Stanisławie Jakubczyku, który zajmował się malarstwem oraz rzeźbą sakralną. Poznajcie pasję Pani Izabeli i z Izabela Krzyżanowska_Nice Box.

Pani Izabelo proszę powiedzieć, czym zajmuje się Pani, na co dzień?
Pracuję w firmie COLORLAND, w której zajmuję się produkcją ręcznie wykonywanych albumów ślubnych.

A skąd wzięła się w Pani miłość do twórczości? Czy uważa się Pani za artystkę?
Miłość do tworzenia zrodziła się już w dzieciństwie, kiedy to wszelkie prace manualne sprawiały mi wielką radość. Podobno zdolności artystyczne odziedziczyłam po wujku malarzu Stanisławie Jakubczyku, który zajmował się malarstwem oraz rzeźbą sakralną. Już od podstawówki brałam udział w różnego rodzaju konkursach plastycznych, gdzie uzyskiwałam nagrody oraz wyróżnienia. Plastyka stała się moją pasją, co spowodowało, że dalszą edukację kontynuowałam w Liceum Plastycznym w Krośnie, a następnie wybrałam studia artystyczne na wydziale Sztuki na Uniwersytecie Rzeszowskim.

Czy zawsze wiedziała Pani, że będziesz zawodowo rysować? Kim chciała Pani zostać, będąc nastolatką?
Od najmłodszych lat moją pasją była plastyka oraz sztuki manualne, w związku, z czym zawsze marzyłam o zawodzie plastyka. Nie pamiętam, abym marzyła o innym zawodzie.

Tworzy Pani piękne spersonalizowane pudełka, skąd się wziął pomysł, aby je wykonywać?
Zawsze chciałam tworzyć coś oryginalnego, czego nie można spotkać, na co dzień w sklepie. Rzeczy, które są nie tylko ładne, ale również praktyczne i posiadają wartość sentymentalną, kojarząc się np. jakimś wydarzeniem z życia.

A obrazy i malunki na ścianach?
Malunki na ścianach zaczęły powstawać w momencie, kiedy wprowadziliśmy się z mężem po ślubie do naszego nowego mieszkania. Miałam sporo miejsc, aby dać się ponieść wyobraźni i sprawić, żeby nasz dom nie był nudny. Umieściłam kilka zdjęć na swoim fanpageu i od tamtej pory otrzymywałam zapytania o tego typu malowidła.

Skąd wzięła się Pani miłość do rysunku? Czy ma Pani swoich idoli?
Rysunek właściwie towarzyszył mi od zawsze. Pamiętam jak w dzieciństwie złościłam się patrząc na rysunki mojego starszego brata, które według mnie były ładniejsze i dokładniejsze niż moje. Było to zrozumiałe i oczywiste, między nami jest prawie 2 lata różnicy, więc posiadał większą sprawność manualną. Ale ja zawzięcie kładłam przed sobą jego prace i próbowałam odwzorować najdokładniej jak się da. Ćwiczyłam swoją sprawność manualną oraz spostrzegawczość, co przydało mi się w kolejnych latach mojej edukacji artystycznej, gdzie już obserwowałam nie płaski rysunek a martwą naturę oraz modeli w trój wymiarze. Moi nauczyciele, którzy uczyli mnie rysunku zawsze powtarzali, że rysunek i baczna obserwacja to podstawa. Tak naprawdę rysunek jest bazą do pozostałych dziedzin artystycznych, jak malarstwo czy rzeźba. Moim idolem jest francuski artysta impresjonistyczny Edgar Degas, który dzięki bystrości spojrzenia i niezwykłej sprawności ręki potrafił przedstawić postać w ruchu. Najbardziej znany jest z obrazów przedstawiających piękne baletnice. Jego prace pokazują nie tylko subtelność kobiecego ciała, ale również oddają klimat danej sceny.

Skąd czerpie Pani inspirację na swoje prace?
Inspiracją do powstania prac artystycznych może być właściwie wszystko, co nas otacza, przyroda, przedmioty codziennego użytku. Bardzo lubię syntezę, a więc uproszczenie tego, co widzę na płaszczyzny. Często próbuję sprowadzić to, co widzę do jak najprostszej formy, do figur i brył geometrycznych.

Gdy już znajdzie Pani inspirację i rodzi się u Pani pomysł na pracę, co dzieje się dalej? Jak dalej wygląda Pani praca?
Swoją pracę zawsze zaczynam od szkiców. I tu właśnie, tak jak wspomniałam wcześniej okazuje się jak ważny jest rysunek. Próbuję znaleźć odpowiednią kompozycję, proporcję. Kolejnym etapem jest dobór kolorów. To dla mnie ważna kwestia, mam raczej dużą wrażliwość na kolory, lubię, kiedy są „czyste” i „dźwięczne”. Uczulili mnie na to moi profesorowie, którzy przestrzegali przed „zbrudzeniem” koloru. Chodzi o to, aby chcąc uzyskać interesującą nas barwę nie mieszać na palecie zbyt wielu kolorów farb. Na końcu wprowadzam poprawki oraz podkreślam to, co w danej kompozycji jest najważniejsze.

Jakich narzędzi i materiałów używa Pani do swoich prac?
Standardowymi narzędziami w mojej pracy są oczywiście farby i pędzle, ale to, co posłuży mi za narzędzie tak właściwie może być wszystko, jak chociażby patyk, kawałek gąbki czy szmatki. Wszystko zależy od tego, jaki efekt chcę aktualnie uzyskać. Używam głównie farb akrylowych, jednak przy większych płaszczyznach, kiedy np. maluję ścianę wykorzystuję farby specjalnie do tego przeznaczone.

Ma Pani swój własny styl, który jest dla Pani charakterystyczny, czy nadal szuka Pani swojej drogi zawodowej? Po czym można poznać Pani pracę?
Moje prace są różne. Wynika to z faktu, że część z nich wykonywana jest na zamówienia. Często wykonuję portrety czy konkretne rysunki, które odwzorowuję z dostarczonych mi materiałów. Myślę, że obrazy, które wykonane są przeze mnie z własnej inicjatywy łatwo rozpoznać. Mam upodobanie do syntezy i minimalizmu. Wybieram najczęściej prostą formę, a w kwestii koloru decyduję się na czerń i biel oraz jakiś wyraźny akcent kolorystyczny, np. czerwień. Czas poszukiwań to oczywiście lata spędzone w liceum plastycznym i na studiach. Myślę, że od początku intuicyjnie wiedziałam, jaki styl mnie interesuje. Widać to po moich obrazach i grafikach z czasów mojej edukacji artystycznej. Oprócz praktyki poszerzyłam także swoją wiedzę teoretyczną i poznałam twórczość wielu artystów tworzących w bliski mi sposób. Jednym z nich jest chociażby Tomasz Tatarczyk, dla którego inspiracją był otaczający go świat. A sposób, w jaki go przedstawiał jest intrygujący i niejednoznaczny.

Pamięta Pani swój pierwszy obraz lub pudełko? Co to było?
Pierwsze powstałe przeze mnie prace to kolorowe rysunki z czasów dzieciństwa, ale pamiętam pierwszy obraz wykonany na podobraziu, które dostałam na Mikołaja w wieku ok. 6 lat. Był to portret mojego taty. Pamiętam, z jakim skupieniem wykonywałam ten obraz. Bardzo zależało mi żeby uchwycić podobieństwo taty i nie zmarnować cennego prezentu, jakim było podobrazie. Wiadomo, jeśli coś nie wyszło na kartce papieru zawsze można było wziąć następną. Na szczęście portret uznałam za udany i z dumą pokazałam go tacie, który był bardzo wzruszony i dumny.

Czy jest coś, co szczególnie lubi Pani malować lub tworzyć?
Najbardziej ulubionym motywem są chyba dla mnie wzory ludowe, zwłaszcza łowickie wycinanki. Ujmują mnie swoją formą i kolorami. Lubię eksperymentować umieszczając je na płótnie czy pudełkach. Moją pracą dyplomową z czasów liceum była stara ludowa ławka, którą odnowiłam a następnie pomalowałam w ludowe wzorki. Moi bliscy wiedzą o moim upodobaniu i często dostaję od nich w prezencie przedmioty z podobnymi motywami.

Czy ma Pani wskazówki dla początkujących artystów? Co im może Pani poradzić?
Moją jedyną radą, którą mogłabym przekazać innym jest to, aby robili to, co lubią. Jeśli są pewni, że plastyka/sztuka/jakiekolwiek prace manualne sprawiają im radość niech robią wszystko żeby zajmować się właśnie tym. Ważne jest również to, żeby owszem słuchać opinii innych, liczyć się z ich zdaniem, zwłaszcza jeśli ktoś jest autorytetem w danej dziedzinie, ale należy przede wszystkim pracować nad własnym warsztatem i odnaleźć własny pomysł na siebie.

Jakie ma Pani plany na najbliższą przyszłość?
W niedalekiej przyszłości chciałabym prowadzić zajęcia plastyczne dla dzieci. Bardzo lubię rozbudzać w nich kreatywność i patrzeć, z jaką pasją i zaangażowaniem wykonują swoje prace.

Pani Izabelo dziękuję za rozmowę i jednocześnie życzę sukcesów w obranych planach i osiągnięcia celów, które sobie Pani wyznaczyła.

Warto przeczytać:

  1. O pracy animatora szczerych słów kilka....
  2. Kobiety motocyklistki w męskim, twardył świecie
  3. DJ Nuki, czyli Rafał - człowiek orkiestra

 

Odsłony: 538