Fryzjerski bzik Sylwii!

Kategoria: Inspiracje Opublikowano: wtorek, 31, październik 2017 Justyna Zimny-Frużyńska Drukuj E-mail

Dzisiaj przedstawiam Wam obiecany wywiad z fryzjerką, Sylwią Zięciną (Szymańską). Poznałam ją kiedy, wyczesywała mojego irokeza, moją fryzurę ślubną. Czyste szaleństwo, bo nie miałam nawet robionej fryzury próbnej. Z Sylwią po prostu umówiłam się w dniu wesela i to był strzał w dziesiątkę.

Sylwio masz bzika na punkcie……
Obecnie mój największy bzik to moja córeczka, na drugim miejscu jest moja druga pasja, czyli fryzjerstwo.

Jak zaczęła się Twoja fascynacja fryzjerstwem? Czy zawsze o tym marzyłaś?
Moja fascynacja fryzjerstwem zaczęła się jak byłam małą dziewczynką, uwielbiałam czesać lalki. Już w wieku 9 lat czesałam fryzury, które do dziś sprawiają mi radość :) 😊

Co szczególnie cenisz w swojej pracy?
W swojej pracy cenię uśmiech i zadowolenie klientek, nigdy nie wypuszczam kogoś bez uśmiechu.

Jest to Twoją pasją, czy robisz to zarobkowo? A może łączysz te dwie rzeczy?
Fryzjerstwo jest moja największa pasją. Kocham to robić i zawsze chętnie pracuje, a że można na tym zarobić to ogromny plus, łączenie przyjemności z pożytecznym, łączenie pasji z biznesem to fenomenalne połączeni 😊

Jak wspominasz swoje początki w zawodzie?
Moje początki to warsztaty szkolne, które do dzisiaj miło wspominam. Nauczycielki, które chętnie dzieliły się swoją wiedzą, praktyki, konkursy fryzjerskie to był fajny czas. Później poszukałam sobie praktyk, moje życie wyglądało tak że wyjeżdżałam z domu o 8 rano i często wracałam o 20, lub później. Praktyki były bezpłatne, ale bardzo dużo z nich wyniosłam.

Kto wtedy był dla Ciebie wzorem, mistrzem?

Na początku mojej przygody z fryzjerstwem największym autorytetem dla mnie była moja siostra, również fryzjerka. Patrzyłam jak pracuje, jak czesze włosy i wychodzą jej piękne fryzury i tak sobie myślałam - też tak chcę pracować. Następnie była Pani Alicja z zajęć praktycznych oraz Pani Celina. Potem znalazłam sobie staż, który wiele mnie nauczył, a na końcu dotarłam do Dukli. To właśnie w tej małej miejscowości dostałam pracę w salonie fryzjerskim i wiele się nauczyłam od szefowych, którym jestem bardzo wdzięczna za wszelkie dobre rady oraz za życzliwość i opiekę, jaką mnie obdarzyły.

Jak długo wykonujesz ten zawód?
Łącznie ze szkolą to jestem 10 lat w zawodzie. Myślę, że jeszcze całe życie przede mną ...

Czy zgadzasz się z opinia, iż zawód fryzjera to jedna z tych profesji, która wymaga ciągłego szkolenia oraz pogłębiania wiedzy.
Fryzjer ciągle musi się uczyć, rozwijać się, podnosić kwalifikacje. Moim zdaniem musi przede wszystkim mieć wyobraźnię, aby otworzyć się na to, co klientka oczekuje, czasem jak się nie chce to i żadne szkolenia nie pomogą. 

Czy klienci przychodzą z gotowymi pomysłami na fryzurę? Jesteś w stanie zrobić każdą?
Klienci są różni, jedni wiedzą czego chcą, drugim wszystko jedno. Aczkolwiek zawsze staram się podołać wyzwaniu..... No, ale wiesz jak to jest, każdemu nie dogodzi.

Co uważasz za swoje największe, jak do tej pory, osiągnięcie zawodowe? Z jakiego swojego dokonania jesteś najbardziej dumna?
Hm największym osiągnięciem? Myślę, że te dopiero są przede mną. Wiele satysfakcji mam z zadowolonych klientek, które dzięki dobrej fryzurze widzą siebie w innej odsłonie. Cieszy mnie fakt, że jak uczesze kogoś to później dostaje miłe wiadomości (np. jest pani niezastąpiona).

Nie dawno zostałaś mamą, jak odnalazłaś się w nowej roli?
Ooo tak zostałam mamą cudownej Marcelinki, na którą czekałam całe życie. Wiadomo początki były trudne, ale z dnia ma dzień jest coraz lepiej. Bycie mamą jest wymagające, ale jednocześnie cudowne.

Teraz masz urlop macierzyński, ciągnie Cię do fryzjerstwa?
Tak teraz jestem na urlopie macierzyńskim, a moje życie zmieniło się o 180 stopni. Niedawno miałam ciągły kontakt z ludźmi, a dziś mąż - dziecko – dom. Ale na pewno wrócę do zawodu, a może pomyślę o własnym salonie fryzjerskim??? Zobaczymy 😉

Dziękuję za rozmowę, ucałowania dla córeczki!

WARTO PRZECZYTAĆ:

  1. Czym jest rekonstrukcja historyczna opowiada Przemek
  2. Kasia, która dzięki pasji do zdjęć otworzyła się na ludzi
  3. Diana, która została trenerem wokalnym
  4. Natalia i jej pasieka na lawendzie
  5. Własna firma, czy warto podjąć ryzyko?
Odsłony: 118